Bezpieczeństwo zaczyna się od świadomości. Dlaczego sama czujka nie gwarantuje ochrony?
Author: Paweł Warski
Przeczytaj w 4 min.
W praktyce ochrony przeciwpożarowej nadal funkcjonuje uproszczone przekonanie, że montaż czujnika dymu lub tlenku węgla automatycznie zapewnia bezpieczeństwo użytkownikom budynku. Tymczasem skuteczna ochrona życia i mienia rozpoczyna się znacznie wcześniej – od świadomości zagrożeń, zasad ich detekcji oraz znaczenia norm technicznych, które przekładają się na realną skuteczność systemów zabezpieczeń.
Pożary oraz zatrucia tlenkiem węgla rzadko mają charakter zdarzeń całkowicie nieprzewidywalnych. W zdecydowanej większości przypadków są one konsekwencją niewłaściwych decyzji eksploatacyjnych i projektowych, w tym braku wiedzy dotyczącej zasad doboru, montażu i użytkowania urządzeń detekcyjnych. Niewłaściwa lokalizacja czujnika, brak regularnych testów czy pomijanie wymagań normatywnych istotnie obniżają skuteczność wczesnego ostrzegania.
Normy techniczne nie stanowią zbioru formalnych zaleceń, lecz są wynikiem wieloletnich analiz zdarzeń, badań laboratoryjnych oraz doświadczeń eksploatacyjnych. Ich ignorowanie prowadzi do sytuacji, w których zastosowana technologia nie spełnia swojej podstawowej funkcji ochronnej.
Dane dotyczące zdarzeń pożarowych jednoznacznie wskazują na skalę zagrożenia. W Polsce średnio co 17 minut dochodzi do pożaru, a zdecydowana większość ofiar śmiertelnych ponosi śmierć w wyniku oddziaływania dymu, a nie bezpośredniego kontaktu z ogniem. Jednocześnie znaczna część budynków mieszkalnych nadal nie jest wyposażona w jakiekolwiek urządzenia detekcyjne, mimo ich wysokiej skuteczności i relatywnie niskiego kosztu wdrożenia.
W praktyce eksploatacyjnej często obserwuje się również inne nieprawidłowości: stosowanie urządzeń niespełniających wymagań norm EN 14604 lub EN 50291, montaż w miejscach utrudniających wczesną detekcję, brak rozróżnienia pomiędzy technologiami detekcji oraz instalacje wykonywane bez analizy układu pomieszczeń i warunków przepływu powietrza. Są to problemy wynikające nie z ograniczeń technologicznych, lecz z niedostatecznej wiedzy.


Pictures: Sean Curtin True.
Systemy detekcji dymu i tlenku węgla opierają się na spójnym procesie decyzyjnym, obejmującym dobór właściwych urządzeń, ich prawidłowy montaż zgodny z obowiązującymi normami oraz regularną kontrolę i testowanie. To właśnie te elementy determinują czas reakcji systemu i jego zdolność do skutecznego ostrzegania użytkowników budynku.
Świadomość użytkowników, instalatorów oraz zarządców obiektów stanowi kluczowy element bezpieczeństwa. Bez niej nawet certyfikowane rozwiązania nie zapewniają oczekiwanego poziomu ochrony.
Edukacja jako integralna część odpowiedzialności producenta.
W Ei Electronics bezpieczeństwo traktujemy jako proces, który nie kończy się na dostarczeniu certyfikowanego produktu. Równolegle z rozwojem technologii prowadzimy działania edukacyjne skierowane do instalatorów, deweloperów i użytkowników końcowych. Obejmują one m.in. szkolenia, certyfikację specjalistów w ramach Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji, opracowywanie materiałów merytorycznych oraz udział w inicjatywach społecznych podnoszących standardy bezpieczeństwa w budynkach mieszkalnych.
Jak podkreśla Paweł Warski, Country Sales Manager Ei Electronics Polska:
„Technologia może skutecznie chronić wyłącznie wtedy, gdy towarzyszy jej właściwe zrozumienie zasad jej działania. Naszym celem jest łączenie obu tych obszarów.”
Skuteczna ochrona przeciwpożarowa nie jest efektem jednorazowego działania, lecz rezultatem świadomych i konsekwentnych decyzji podejmowanych na etapie projektowania, montażu oraz eksploatacji systemów detekcyjnych. To właśnie zrozumienie mechanizmów zagrożeń oraz roli technologii decyduje o tym, czy system zadziała w kluczowym momencie.