Masz pytania?
Chętnie odpowiemy!
Wybierz, wypełnij i wyślij do nas odpowiedni formularz.
Jednym z kryteriów decydujących o bezpieczeństwie przeciwpożarowym i komforcie użytkowania czujników jest rodzaj zasilania. Na rynku znajdziesz zarówno urządzenia na baterie, jak i te, które podłączysz do sieci elektrycznej. Poznaj kilka wskazówek, a wybór stanie się zdecydowanie łatwiejszy.
Za wyborem nowoczesnych czujników na baterie przemawia wygoda użytkowania. Jednak w przypadku wielu starszych modeli ten komfort jest pozorny, a konieczność wymiany to kolejny punkt na liście domowych obowiązków. Na szczęście istnieje rozwiązanie!
Czujniki dymu i tlenku węgla Ei Electronics są wyposażone w niewymienną baterię litową 3V, która wystarczy na 10 lat użytkowania. Gdy zacznie się wyczerpywać, urządzenie będzie Cię ostrzegało co 48 sekund (poprzez pojedynczy sygnał dźwiękowy i migającą diodą).
Czujnik nieprzerwanie monitoruje otoczenie i chroni domowników. Bateria zostaje podłączona do obwodu automatycznie w momencie przykręcenia sprzętu do podstawy montażowej. Dzięki temu nie zużywa się podczas transportu i magazynowania. Aby mieć pewność, że sprzęt zapewni bezpieczeństwo przeciwpożarowe, sprawdź, czy wybierasz odpowiedni model.
Brak okablowania pozwala na łatwą instalację na suficie lub ścianie, bez niszczenia tynków i modyfikowania istniejącej instalacji elektrycznej. Jednak zwróć szczególną uwagę, gdzie zamontować czujniki dymu, a gdzie czujnik czadu w domu? Błędy instalacyjne mogą sprawić, że w razie zagrożenia urządzenie zadziała z opóźnieniem lub…wcale.
Autonomiczne czujniki gwarantują nieprzerwaną ochronę nawet w przypadku awarii zasilania sieciowego lub wyłączenia prądu w budynku. To niezwykle ważne, ponieważ jedną z częstych przyczyn pożarów w domach (26% przypadków) są usterki instalacji elektrycznych. Gdy zwarcie odetnie zasilanie w domu, czujnik na baterie nadal będzie w pełni sprawny i zaalarmuje domowników.
W czujnikach Ei Electronics nie zabrakło nowoczesnych funkcji. Jedną z nich jest komunikacja radiowa (dostępna np. w modelu Ei650iRF). Jak to działa? Gdy chociaż jeden czujnik włączony do sieci radiowej wykryje pożar, automatycznie i błyskawicznie uruchomią się sygnały dźwiękowe we wszystkich pozostałych, połączonych czujnikach.
Natomiast czujnik Ei6500-OMS umożliwia pełną i zdalną inspekcję z zewnątrz budynku, więc nie musisz umawiać się na wizyty serwisowe. Moduł Wireless M-Bus odpowiada za regularne i automatyczne przesyłanie zapisanych danych oraz komunikatów o stanie technicznym czujnika.
Wybór czujnika z zasilaniem sieciowym może być dobrym wyborem, ale tylko w określonych sytuacjach. Urządzenie znajdzie zastosowanie wśród osób, które budują nowy dom lub prowadzą generalny remont i mają możliwość poprowadzenia przewodów 230V bezpośrednio w miejsca montażu (np. na środek sufitu).
Czy to bezpieczne rozwiązanie? Norma EN 14604 mówi o tym, że czujniki dymu podłączane do sieci wymagają zasilania awaryjnego, które w razie przerwy w dostawie prądu musi zapewnić działanie co najmniej przez 72 godziny. Dlatego na rynku znajdziesz urządzenia 230 V z wymiennymi bateriami lub wbudowanymi i samoczynnie ładującymi się akumulatorami.
A co z czujnikami tlenku węgla zasilanymi sieciowo? Tutaj bezpieczeństwo i niezawodność czujników reguluje europejska norma produktowa EN 50291-1 (dla pomieszczeń mieszkalnych). To ona narzuca na urządzenia ścisłe wymagania dotyczące m.in. bardzo precyzyjnej czułości detekcji CO, odporności na zakłócenia środowiskowe (wilgoć czy zmiany temperatur) oraz obowiązkowej sygnalizacji uszkodzeń i końca żywotności sprzętu.
Na rynku znajdziesz modele wyposażone w baterię, które podłączysz do zasilania sieciowego. Dzięki temu pozostają w pełni funkcjonalne w przypadku awarii prądu.
Czujnik z baterią na 10 lat to najlepszy wybór dla większości użytkowników. Bezpieczeństwo przeciwpożarowe, łatwość montażu i niezależność od dostaw prądu stanowią kluczowe atuty. Ponadto niektóre urządzenia oferują funkcję zdalnej kontroli i bezprzewodowego sieciowania.
Natomiast czujnik podłączany do sieci elektrycznej może być dobrym wyborem np. podczas generalnego remontu, gdy możesz zaplanować instalację elektryczną. Jednak szczególnie istotne jest awaryjne zasilanie baterią.
Niezależnie od tego, czy wybierasz czujnik, sieciowy, czy bateryjny – pamiętaj o konieczności jego wymiany po okresie deklarowanym przez producenta. W urządzeniach Ei Electronics okres życia czujnika jest równy z czasem eksploatacji baterii. Dlatego po 10 latach sprzęt należy zastąpić nowym.
Nie – nowoczesne czujniki na baterię (zwłaszcza z 10-letnią baterią litową) zapewniają ciągłą ochronę, nawet podczas awarii prądu.
W tańszych modelach nawet co 1-2 lata. W nowszych urządzeniach (np. z niewymienną baterią litową) działa ona przez cały okres życia czujnika, czyli nawet do 10 la
Tak, czujnik musi mieć zasilanie awaryjne. Inaczej nie zostałby dopuszczony do obrotu.
Czujnik na baterię – nie wymaga prowadzenia kabli ani ingerencji w instalację elektryczną.
Tak. Modele z komunikacją radiową umożliwiają bezprzewodowe sieciowanie – alarm w jednym uruchamia wszystkie.
Tak – dostępne są modele hybrydowe: zasilane z sieci, ale wyposażone w baterię.
Masz pytania?
Chętnie odpowiemy!
Wybierz, wypełnij i wyślij do nas odpowiedni formularz.